Nowe technologie nie zastąpią prawników, ale ułatwią im wykonywanie pracy

Tylko niewielka grupa kancelarii wykorzystuje zaawansowane narzędzia informatyczne. Zdecydowana większość pracuje analogowo. Problemem jest brak rozwiązań, które odpowiadają na realne potrzeby prawników i odciążyłyby ich od żmudnych prac administracyjnych. Pojawiają się jednak programy, które ułatwiają pracę prawnikom, m.in. te oparte o sztuczną inteligencję, wykorzystywane do analizy dużej liczby dokumentów – ocenia Tomasz Zalewski, założyciel Fundacji LegalTech Polska.

 Technologie mogą pomóc prawnikom nie tyle w zmianie sposobu pracy, ile mogą odciążyć ich od najrozmaitszych czynności administracyjno-biurowych, które odciągają ich od tego, co stanowi esencję pracy prawnika, czyli pomagania ludziom w rozwiązywaniu ich problemów – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Tomasz Zalewski, radca prawny, założyciel Fundacji LegalTech Polska.

Z raportu „Diagnoza potrzeb prawników w zakresie wykorzystywania narzędzi informatycznych w usługach prawniczych”, opublikowanego przez Fundację LegalTech Polska, wynika, że prawnicy oczekują elektronicznego dostępu do statusu prowadzonych spraw, dostępu do szablonów i przykładów online (po ok. 63 proc.), dostępu do informacji i publikacji online (60,7 proc.) oraz możliwości automatycznego generowania raportów, tabeli dokumentów prawnych (59,3 proc.). Obecnie prawnicy narzekają na uciążliwość prac administracyjnych, stricte biurowych, jak rejestracja czasu pracy, rejestracja zlecenia czy pozyskanie klientów.

– Z jednej strony jest bardzo dużo oprogramowania, które teoretycznie może pomóc prawnikom. Z drugiej strony większość prawników twierdzi, że te narzędzia są niedostosowane do ich oczekiwań i realnych potrzeb. Specyfika pracy prawników chyba nie jest jeszcze dostatecznie rozpoznana przez twórców tego typu narzędzi i w związku z tym występuje niedostosowanie oferty do realnych potrzeb prawników – wskazuje Tomasz Zalewski.

Prawnicy narzekają na brak kompleksowego narzędzia, które uwzględniałoby specyfikę pracy kancelarii prawnej, ale też konkretnych jej typów, np. zapewnienie kompleksowego narzędzia jedynie dla kilkuosobowego zespołu prawników czy dla kancelarii działającej w specyficznym obszarze. Niektóre kancelarie zniechęca również to, że wprowadzenie rozwiązań informatycznych wiąże się z dodatkowymi kosztami oraz obowiązkiem przeszkolenia pracowników. Często to także kwestia niechęci zarządu do wprowadzenia nowych technologii. Z drugiej jednak strony, jeśli pojawiają się odpowiednie rozwiązania, to są możliwe do zastosowania tylko w wąskim zakresie.

– To, czego prawnicy rzeczywiście potrzebują, to narzędzi, które będą ich wspierać w naturalnym cyklu pracy, w każdym elemencie pracy z klientem. Chodzi o narzędzia, które ułatwiają im komunikację z klientem, zwłaszcza komunikację szyfrowaną bądź chronioną, co jest wymogiem współczesnych czasów, a także uwzględniają tajemnicę zawodową i rozwiązania wspierające ich w tworzeniu dokumentów, które są podstawowym sposobem wyrażania myśli przez prawników. Te najczęściej są wciąż tworzone w sposób dosyć manualny, wymagający dużego zaangażowania czasu i pracy – tłumaczy założyciel Fundacji LegalTech Polska.

Zdaniem Tomasza Zalewskiego najbardziej zaawansowanymi programami obecnie są te do wyszukiwania informacji. Oparte o sztuczną inteligencję pozwalają po kluczowych frazach odszukać potrzebne dokumenty z tomów akt. Zbieranie informacji o stanie orzecznictwa i prawa jest uciążliwe dla 41 proc. prawników, przede wszystkim ze względu na obszerność orzecznictwa, zmiany ustawodawstwa i nowe regulacje prawne.

Jak podkreślają eksperci, sztuczna inteligencja nie zastąpi pracy prawników. Wprowadzone kilka lat temu wirtualne kancelarie upadły.

 Prawnicy ciągle będą musieli być ludźmi z krwi i kości, którzy będą kontaktować się z ludźmi, którym pomagają. Jestem natomiast przekonany, że coraz to nowe narzędzia technologiczne bardzo ułatwią to zadanie. Pozwolą się prawnikom skoncentrować tylko na świadczeniu pomocy prawnej, natomiast odciążą od żmudnej pracy związanej z formatowaniem dokumentów, rozliczaniem czasu pracy, przygotowaniem ofert i innymi czynnościami, na które obecnie w kancelarii poświęcamy bardzo dużo czasu – przekonuje Tomasz Zalewski.

Previous Powrót po urlopie to dobry moment na zmiany w pracy
Next Bezrobocie już znacząco nie zmaleje

Może to Ci się spodoba

Awans i zmiany 0 Comments

Pracodawcy szukają sposobów na zatrzymanie pracowników tymczasowych. Część z nich przejdzie na etat

Z końcem listopada upływa 18-miesięczny limit długości zatrudnienia pracownika tymczasowego u jednego pracodawcy. W wielu firmach, które opierają się w dużej mierze na pracownikach tymczasowych, może to oznaczać zmianę strategii zatrudnienia.

Awans i zmiany 0 Comments

Coraz lepsza sytuacja polskiej branży AGD w Polsce. Rośnie produkcja i zapotrzebowanie na pracowników

W 2017 roku producenci sprzętu sprzedali sieciom handlowym niemal 6 mln sztuk dużego AGD. Bardzo dobrą koniunkturę na rynku chce wykorzystać Electrolux. Firma zapowiada zwiększenie zatrudnienia i mocy produkcyjnych oraz wprowadzenie na

Awans i zmiany 0 Comments

Osoby przewlekle chore wykluczone z rynku pracy

Praca zawodowa ma dla osób przewlekle chorych ogromne znaczenie ze względu zarówno na zwiększone potrzeby finansowe, jak i samopoczucie psychiczne. Większość pacjentów jest jednak wykluczana z rynku pracy. Ponad 70 proc. menadżerów przyznaje,

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!