Finanse we dwoje, czyli jak zarządzać wspólnym budżetem i nie stracić głowy?

Finanse we dwoje, czyli jak zarządzać wspólnym budżetem i nie stracić głowy?

Zatracenie w miłości, choć niewątpliwie przyjemne, dla wielu może okazać się zgubne. Zwłaszcza gdy mijają uniesienia, a my zostajemy z zobowiązaniami finansowymi. Coraz częściej mówi się także o tym, że na trwałość związku lepiej wpływa wspólny kredyt hipoteczny niż małżeństwo. Statystyka zdaje się potwierdzać te fakty. W roku 2013 na 100 zawartych małżeństw przypadało aż 37 rozwodów. Expander radzi, jak zorganizować finanse dwojga, aby przynajmniej pieniądze nie stanęły na drodze do szczęścia.

Gospodarowanie budżetem wspólnie z partnerem może być nieco trudniejsze niż w sytuacji, gdy swoimi finansami zarządzamy samodzielnie. Pieniądze są dziedziną życia, w której coraz częściej ceni się niezależność. Zwłaszcza w związkach, które formalizację mają dopiero przed sobą, a tych nieustanie przybywa. Według danych GUS systematycznie spada liczba zawieranych małżeństw, rośnie natomiast odsetek osób rozwiedzionych lub będących w separacji.

1

Młodzi ludzie coraz częściej odkładają decyzję o formalizacji związku na rzecz wydłużania okresu narzeczeństwa i wspólnego zamieszkiwania. Proces ten dokonuje się przy rosnącej społecznej akceptacji dla relacji partnerskich. Według danych zebranych przez CBOS[1] w 2013 roku odsetek osób, które aprobują całkowitą rezygnację z małżeństwa lub odkładnie go w czasie wzrósł do 63%. Brak formalizacji związku nie oznacza jednak, że pary rezygnują z prowadzenia wspólnego budżetu, a co za tym idzie, nie odstępują również od zaciągania wspólnych zobowiązań.

Razem, ale jednak osobno

Planowanie wspólnej przyszłości finansowej, zwłaszcza w przypadku niezalegalizowanych związków zawsze najlepiej rozpocząć od szczerej rozmowy o potrzebach i ewentualnych zobowiązaniach, jakie przyjdzie nam wspólnie ponosić. Ustalenie rzędów wielkości wydatków sprawi, że żaden z partnerów nie będzie czuł, że jego finansowe zaangażowanie przewyższa wkład drugiej osoby.

Drugim krokiem może być decyzja o otworzeniu wspólnego konta. – Rozpoczynając wspólne życie nie musimy jednak od razu zastępować dwóch kont osobistych jednym wspólnym – mówi Jarosław Sadowski, główny doradca w Expander. – Umożliwienie drugiej osobie nieograniczonego dostępu do naszych pieniędzy może okazać się kosztownym błędem. Przynajmniej na początku najlepiej, aby nasze wynagrodzenie i oszczędności były niedostępne dla partnera. Warto natomiast otworzyć dodatkowe wspólne konto, na które będziemy wraz z partnerem czy partnerką wpłacali pieniądze na comiesięczne wydatki – podpowiada Sadowski.

Choć druga osoba niejednokrotnie przysłania nam cały świat i darzymy ją bezgranicznym zaufaniem, trzeba jednak zachować rozsądek. Należy pamiętać, że nasz partner będąc współwłaścicielem konta, ma prawo i wszelkie możliwości, aby w dowolnym momencie opróżnić rachunek wraz z pieniędzmi z przyznanego do niego kredytu. Może też zablokować dostęp do zgromadzonego na nim kapitału.

Rosnący wskaźnik ubankowienia każe sądzić, że z roku na rok będzie przybywać Polaków posiadających własny rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. W 2013 roku odsetek ten wynosił 87%[2], przy czym posiadanie wspólnego konta bankowego zadeklarowała zaledwie 1/4 respondentów[3], co może świadczyć rosnącej potrzebie niezależności finansowej.

2

I że Cię nie opuszczę, aż do ostatniej raty

Początek wspólnego życia często wiąże się z planami zakupu mieszkania lub budowy domu. Zaciągnie w tym celu zobowiązań nierzadko okazuje się skuteczniejszym węzłem niż małżeńska przysięga.

Osoby żyjące w nieformalnej relacji mają taki sam dostęp do produktów i usług finansowych, jak pary w zalegalizowanych związkach. – Kredyt na zakup mieszkania, czy samochodu mogą bez problemu uzyskać nie tylko małżeństwa, ale również pary żyjące w związku, który nie został prawnie zalegalizowany. Dla instytucji finansowych nie ma znaczenia z kim zaciągniemy zobowiązanie, lecz jedynie nasza zdolność do jego spłaty – mówi Sadowski. Warto jednak wybiec myślami trochę w przyszłość i zastanowić się, jak ewentualny rozpad związku wpłynie na proces spłaty wspólnie zaciągniętej pożyczki. Rozstanie może rodzić pewne kłopoty w dysponowaniu nieruchomością i zwrocie kredytu, dlatego warto pamiętać o solidarnej odpowiedzialności za spłatę takiego zadłużenia. – Solidarna odpowiedzialność polega na tym, że dla banku nie będzie mieć znaczenia, że umówiliśmy się z partnerem, że spłacamy raty po połowie. Jeśli nasza „druga połowa” nie zapłaci swojej części to bank może domagać się jej od nas – dodaje ekspert.

I choć to bardzo trudne zadanie warto podjąć wysiłek, by nie zostawić stanu własnych finansów jedynie szczęśliwym zbiegom okoliczności. Stan naszego portfela powinien być aspektem, na który mamy realny wpływ bez względu na to czy jesteśmy singlem czy też pozostajemy w związku.

Może to Ci się spodoba

Finanse 0 Comments

Dwustronne umowy międzynarodowe pozwalają otrzymywać dwie emerytury

Koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego sięga poza granice Unii Europejskiej. Dwustronne umowy między Polską a innymi krajami pozwalają nabyć prawa do świadczenia w przypadku pracy w innym państwie. Obecnie ZUS wypłaca 13 tys. takich

Kariera 0 Comments

Pożyczka dla nowej firmy – kiedy warto się o nią starać?

Polacy coraz częściej decydują się na porzucenie pracy np. w korporacjach. Efektem takiego zachowania jest stały wzrost liczby założonych mikroprzedsiębiorstw. Według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, od początku 2015 roku

Finanse 0 Comments

Problemy z nieterminowymi płatnościami codziennością dla firm

Ponad 70 proc. małych i średnich przedsiębiorstw ma problem z nieterminowymi płatnościami. Blisko połowa przyznaje, że opóźnione lub niezapłacone zobowiązania wpływają na ich działalność. Choć skraca się czas oczekiwania na zapłatę, to

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź